Komorowski zbyt możliwie szybkimi wyborami prezydenckimi

Komorowski zbyt możliwie szybkimi wyborami prezydenckimi
27 lipca, 2020
Category: inne

Marszałek Sejm Bronisław Komorowski opowiada się za możliwie wczesnym terminem przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Pierwszy możliwy dzień, przy którym można przeprowadzić owe wybory, to 19 września 2010. Komorowski – który jako marszałek Sejmu wytycza datę wyborów prezydenckich – zapowiedział, że będzie się konsultował ws. terminu wyborów z prezydentem i z premierem.

PKW poinformowała, powołując się m. in. na ustawę o selekcji prezydenta, że przyszłoroczne decyzje głowy państwa powinny zostać przeprowadzone po niedzielę, po terminie pomiędzy 19 września 2010 r. a trzy października 2010 r.

„Ja wyznaczam ten termin, jednak chcę go wyznaczyć na konsultacjach jak i równiez z panem prezydentem, i z panem premierem, także z szefami środowisk politycznych, bo uważam, że powinno sie wybrać wyraz optymalny z punktu widzenia tego, jak jest proponowane w państwie” – zadeklarował Komorowski przy środę w TVN24.

Zaznaczył przy tym, że okres konfrontacji wyborczej powoduje, że „wiele spraw staje”, albo wydaje sie odkładanych na później. Jakim sposobem podkreślił, chciałby maksymalnie skrócić ten – jego zdaniem a mianowicie „zły okres konfliktu w obszarze władzy wykonawczej”. „Funkcjonowanie już prezydenta elekta mogłoby niewątpliwie by ów stan cichej, zimnej a mianowicie jak to nazwać, wojny albo niechęci a mianowicie zlikwidować” – ocenił Komorowski.

Dodał, że „przyzwoitość polityczna” nakazuje, by urzędujący prezydent w momencie, wówczas gdy będzie już prezydent-elekt, „o wiele ostrożniej” używał swej władzy jak i równiez kompetencji.

Wiceszef PO Waldy Dzikowski ocenił w rozmowie z PAP, że 19 września „nie byłby złym terminem”. „Zgadzam się z filozofią marszałka Komorowskiego, że im predzej przeprowadzimy decyzje, tym szybciej opadną wedlug nich emocje, ograniczone zostanie wzajemne blokowanie się jak i równiez kruszenie kopii” – powiedział.

Szef lokalu PSL Stanisław Żelichowski powiedział, że „trzeba się zmierzyć z wolą wyborców – im szybciej, tym lepiej”. Przyznał jednocześnie, że „dwa tygodnie po tę przy lub po tamtą nie robią ogromnej różnicy”.

Żelichowski podkreślił, że do czasu zaprzysiężenia następcy ustępujący prezydent nie powinien podejmować waznych decyzji. „Ale przy tym zacietrzewieniu, jakie wydaje sie byc, to ja wcale azebym się nie zdziwił, o ile prezydentura Lecha Kaczyńskiego trwała do poranka zaprzysiężenia następnego prezydenta” – dodał.

Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział po środę PAP, że wydaje sie zaniepokojony słowami marszałka, bo – przy jego ocenie – widać, że Komorowski uzasadnia wyraz wyborów względami politycznymi, natomiast więc interesem swojej partii – WEDLUG. „To źle, marszałek powinien stać jednakze ponad podziałami politycznymi. Ale my żadnego terminu się nie obawiamy. Jestem przekonany, że prezydent Lech Kaczyński przyszłoroczne wybory wygra” – powiedział Błaszczak.

Zaznaczył, że w 2005 roku Donald Tusk był faworytem sondaży, praktycznie sluzace do ostatniego miesiaca przed wyborami prezydenckimi, natomiast wygrał gryzie Lech Kaczyński. „Mimo tychze manipulacji, mimo próby skracania kampanii wyborczej, w mym głębokim przekonaniu Lech Kaczyński wybory wygra i w nic te wszystkie działania marszałka Komorowskiego” – ocenił polityk PiS.

Z kolei poseł SLD Ryszard Kalisz powiedział w środę PAP, że termin Jak i równiez tury wyborów prezydenckich 19 września wydaje sie byc do przyjęcia. „Jeżeli marszałek – natomiast decyzja zawsze należy sluzace do niego – będzie miał taką wolę, to z naszej strony www nie będzie protestu” – zapewnił.

Jakim sposobem dodał, najwcześniejszy termin I tury wyborów prezydenckich sprawi to, iż między II turą wyborów prezydenckich – a jakim sposobem mówił, wszystko wskazuje na to, że się ona odbędzie – zas wyborami samorządowymi będzie miesięczna przerwa.

Kalisz powiedział też, że najprawdopodobniej w typach samorządowych, szczególnie w wyborach burmistrzów, prezydentów i wójtów będzie też druga tura. „Czyli 4 razy Polacy będą szli na wiosny do wyborów. Dobrze, żeby była między (prezydenckimi a samorządowymi) miesięczna przerwa” – ocenił poseł.

Przyszłoroczne decyzje samorządowe powinny być zrealizowane w niedzielę, w terminie pomiędzy 14 listopada 2010 r. zas 9 stycznia 2011 r. – komunikuje PKW. (PAP)

laz/ eaw/ stk/ mok/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy