Piątkowa zniżka w USA nie jest zapowiedzią spadków

27 lipca, 2020
Category: rózne

W Polsce piątek też był dniem wygasania czerwcowej linii kontraktów. Zakładałem, że to, w sytuacji, kiedy obrót będzie zapewne nie bardzo duży, musi wywoływać gwałtowne i niezbyt logiczne ruchy. Okazało się jednak, że co prawda gwałtowne i nielogiczne ruchy dały się zaobserwować, ale obrót był naprawdę duży. To wcale nie wydaje sie optymistyczny sygnał. Można postawić tezę, że w sytuacji, gdy na rynkach panuje spokój i optymizm to zarządzający „odpuszczają” rynek i obroty znacznie maleją. Tym razem nie potraktowano tejze sesji jako nieistotnej.

Jawnie było tego typu, jakiego można się było obawiać. Nie pomyliłem się pisząc „obawiać”. Pamiętam, że kiedy usłyszałem jak otworzyła się sesja (byłem w urlopie) to powiedziałem samemu „zbyt duży optymizm – to może się źle skończyć”. Zwyczajnie bardzo groźne dla branzy jest ogólne przekonanie, że teraz indeksy muszą już tylko rosnąc, więc akcje trzeba kupować za każdą cenę. Oczywiście nie musiało się to skończyć tragicznie, ale nie było to otwarcie pożądane. Wzrost na początku sesji nie o ponad 4 procent, zas o 1-wsza – 2 procent jak i równiez potem mozolne zdobywanie rejonu byłby na rzecz obozu byków dużo dogodniejszy.

Stało się jednak w inny sposób, co wymusiło wpierw stabilizację, potem slabe osuwanie, natomiast na fixingu ucieczkę z akcji, która z ponad 2 % zwyżki zostawiła tylko slabe 0, 65 proc. Jeszcze gorzej zachował się węgierski BUX, co sygnalizuje (jeśli nie jest to jedynie wpływ dnia wygasania kontraktów), że kapitał nadal jest sluzace do rynków rozwijających się nastawiony bardzo źle. Niedobrze wygląda też (mimo piątkowej korekty) złoty, a zdecydowanie raz za razem gorzej uzywane przez nas obligacje, a to znacznie nie jest zapowiedl zainteresowania kapitału zagranicznego naszym wlasnym rynkiem. Jeśli chodzi na temat akcje to warto pamiętać, że w przykład koszta miedzi rosły, ale w tej chwili jest to tylko ruch powrotny do miarki szyi podwójnego szczytu, który zapowiadał (słusznie) duże spadki. Jeśli nie zaakceptowac uda się powrócić morzem tę linię to technicy zaczną wyprzedawać miedź. Podobano sytuacja wydaje sie widoczna na wykresie EUR/USD. Gdyby zaś dolar zaczął się ponownie wzmacniać to surowce ucierpią, a z nimi rynki rozwijające się.

W poniedziałek rano powstał taki właśnie niekorzystny układ. Dolar się wzmacniał, zas surowce taniały. Tłumaczono czekaniem na wystąpienie kolejnego członka Fed, jednak to jest całkowicie zbyteczne tłumaczenie. Nie istnieje możliwości, żeby rynek gwałtownie reagował dzieki wiele godzin zanim pojawieniem się ludzi sposród Fed, którzy przecież już z całą pewnością zero nowego nie zaakceptowac powiedzą. Zwyczajnie działa sytuacja techniczna EUR/USD (niekorzystna na rzecz kursu) i wzrost rentowności obligacji amerykańskich w minionych dniach. To bardzo niedobry układ gwoli naszego rynku. W dalszym ciągu aczkolwiek na indeksach WIG i WIG20 widać dwie świece zbliżone az do świec – młotów, które bardzo często zmieniają kierunek na wzrostowy. Mimo bardzo słabej sesji w piątkowej z pewnością utwardzają pomoc, które na rzecz indeksu WIG20 lokuje się w okolicach 2. 450 pkt. Dopóki te sygnały kupna nie zaakceptowac zostaną anulowane to byki mają ciagle sporą szansę na przedłużenie zwyżki.

Obecnie dowiemy się, jakie było w maju w Polsce przeciętne wynagrodzenie i zatrudnienie. Szczególnie ciekawe jest wynagrodzenie. Ostatnio dynamika wzrostu płac odrobine spadła, co było pomyslne dla inflacji, ale nieprzychylne dla ekonomii. Przypominam, że około 60 procent wraz z wzrostu PKB w pierwszym kwartale wynikało z popytu wewnętrznego. Słaba dynamika wzrostu płac źle by wróżyła wzrostowi gospodarczemu, ale wątpię, żeby to miało istota dla sektorze akcji.

Czwartek i piątek były w światowych rynkach finansowych bardzo ciekawymi dniami. Indeksy, szczególnie te przy USA, po czwartek silnie rosły, jak było normalną reakcją w pozytywne zamknięcie sesji po środę, na ostatnich informacji o inflacji. Gracze doszli do moralu, że kazde złe wiadomosci są już zawarte w cenach akcji. Inne rynki też odreagowywały przerzednie modyfikacje i dlatego nie było między nimi książkowej wspólzaleznosci. Dolar tracił (chociaż w tym miejscu uzasadnienie było, bo po maju napływ kapitału do USA okazał się być bardzo mały), surowce drożały, a rentowność obligacji rosła.

Dane makro też trochę graczy w czwartek uspokoiły. Raporty Fed (z Swiezego Jorku jak i równiez Filadelfii) pokazały, że gospodarka w rejonie rozwijała się dużo predzej niż oczekiwano. Okazało się też, że subindeks cenowy w raporcie z Swiezego Jorku co prawda wzrósł, ale tylko az do 52, 9 pkt. (poprzednio był w stopniu 43, jednej pkt. ). Poziom 50 pkt. oddziela wzrost wartosci od pierwotnego spadku, więc wielkiego dramatu w ludzi danych nie zaakceptowac zobaczono. Co prawda spadła wytwórczosc przemysłowa całej gospodarki, jednak jak na ogól tymi informacjami nikt się nie przejął.

Bykom pomógł też Ben Bernanke. Pisałem w zeszłym tygodniu, że jeśli zawodnicy coś sposród jego kolejnego wystąpienia wyłowią to może tylko pomóc posiadaczom dzialaniu, bo wszystko, co miał niekorzystnego na rzecz nich do powiedzenia już powiedział. I tak się rzeczywiście stało. Wystąpienie zostało oneniane, jako mniej jastrzębie, wbrew że naprawde naprawdę prawdopodobnie tylko 1 zdanie można było faktycznie zaklasyfikować. Kierownik Fed powiedział, że bieg przesiąkania zwyżek cen surowców do stopnia detalicznego „wydaje się pozostawać na niskim poziomie”. To jednak po doskonałych, czwartkowych nastrojach musiało bykom pomóc.

Bardzo duże wzrosty indeksów pozwoliły dzieki obronę przy dobrym stylu linii dwuletniego trendu w wykresie tygodniowym S&P piecset, która wcześniej została naruszona. To wygenerowało krótkoterminowy sygnał kupna. Niektórzy inwestorzy mogą być zawiedzeni, że po piątek indeksy spadły, lecz miał wówczas miejsce tzw. „dzień trzech wiedźm”. Wygasały opcje, warranty i kontrakty, a to zazwyczaj wywołuje gwałtowne jak i równiez ciężkie az do przewidzenia obroty rynków. Wskazane jest jednak zauważyć, że umieszczone w piątek dane wstępne (w połowie miesiąca) indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan pokazały poprawę nastrojów wśród konsumentów. To byłby bardzo dobry sygnal dla produkcji, ale nie bardzo można tym okreslonym ufać, poniewaz trudno uwierzyć, że ciągle droga ropa i spadające do połowy czerwca indeksy mogły poprawić nastroje. Zakończenie sesji, mimo minimalnych spadków, trzeba uznać po prostu zbyt konsolidację dawnych zwyżek.

Przy poniedziałek dowiemy się, który był kwietniowy bilans handlu zagranicznego po Eurolandzie, lecz te dane mogą wpłynąć jedynie na rynek walutowy. Poza tym w świecie nie dojdzie sluzace do publikacji żadnych istotnych raportów. Dlatego też trudno powiedzieć, jak zachowają się rynki. Szczególnie nie wiemy, co zrobią Europejczycy, którzy przy piątek od czasu początku silnie kupowali akcje tylko na to, żeby w końcu sesji blyskawicznie z rynku uciekać. Obawiali się najwyraźniej, że sesja w USA zakończy się dużym spadkiem. Gdyz był on nieznaczny to bardziej mozliwe jest to, że dzisiaj indeksy w Eurolandzie zaczną od czasu lekkich wzrostów. W NA JUKATAN indeksy też powinny rosnąć, a gdyby tak się nie stało to zawodnicy zaczęliby (słusznie) podejrzewać, że czwartkowa zwyżka była pułapką.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy