Wydawcy: zrównajmy podatkowo e-ksiazki z książkami

27 lipca, 2020
Category: rózne

*Obniżenia 23-procentowego datku VAT w e-booki sluzace do 5-procentowej stawki obowiązującej w stosunku do książki tradycyjnej domagają się wydawcy zrzeszeni w Polskiej Izbie Książki w liście skierowanym m. in. az do ministrów: finansów, kultury, nauczania i oswiaty. *

Przedstawiciele Sekcji Publikacji Komputerowych Polskiej Izby Książki wysłali w poniedziałek list, przy którym tłumaczą, dlaczego 23-proc. VAT, którym obłożone są elektroniczne publikacje, szkodzi polskiemu rynkowi książki. List trafił m. in. do Rzecznika Praw Obywatelskich, ministrów: finansów, kultury, nauki, edukacji, az do Urzędu Opieki Konkurencji i Konsumentów, niektórych komisji sejmowych i senackich oraz Biurze prawnym Prezesa Wskazówki Ministrów.

„Zgodnie z aktualnymi przepisami książki papierowe oraz książki elektryczne utrwalone w fizycznym nośniku (np. płyta CD) obciążone są stawką podatku VAT w wysokości 5 proc., podczas gdy identyczne książki (ten sam pisarz, tytuł) wyprzedawane w postaci elektronicznej bezpośrednio ze stron internetowych, traktowane są nie jako książki, ale jako usługa i obciążone stawką datku VAT wynoszącą 23 proc. Zróżnicowanie stawek VAT nie znajduje w naszym przekonaniu żadnego uzasadnienia, ani z punktu widzenia wlasciwosci samego towaru, gdyż sprzedawana jest treść, nie zaś jej nośnik (papier, płyta CD i tym podobne. ), oraz z punktu widzenia wzrostu rynku” – napisano przy liście podpisanym przez przewodniczącego Sekcji Publikacji Elektronicznych PIK Łukasza Gołębiewskiego oraz prezesa Polskiej Izby Książki Włodzimierza Albina.

„Wprowadzanie takiej nierówności, pogłębia i tak bardzo złą pozycję prawną podmiotów udostępniających swoje utwory odpłatnie on-line internet. Bardzo trudno jest bowiem konkurować z treściami udostępnianymi bezpłatnie, w dodatku bez zgody właścicieli praw, naszym trudniej jednakze, gdy koszta naszych albumów tematycznych są na dodatek powiększone na temat 23 proc. podatku VAT” – napisali wydawcy.

Katalogów zdaniem niezgoda związane z obciążeniem e-booków w internecie stawką 23 proc. VAT wynika z błędnej interpretacji sprzedaży e-booków w charakterze usługi elektronicznej. Z punktu widzenia kontrahenta ważny wydaje sie dostęp do treści, nie zaś forma dystrybucji badz też transmisji. Forma dystrybucji treści i jej udostępnienia czytelnikowi nie wpływa na to, czy mamy do czynienia sposród książką, badz też nie.

„Przedstawiona powyżej sprawa wydaje sie byc niezwykle pilna i wazna zarówno z perspektywy rozwoju młodego rynku książek elektronicznych, oraz kultury narodowej, w tym przyszłości profesjonalnie opracowanych treści. Sprzedaż książek przy formie cyfrowej stanowić będzie w niedługiej przyszłości dominującą formę zamiany kulturalnej i intelektualnej. Wydawcom i autorom już dziś bardzo ciezko jest sprzedawać legalne treści – sposród poszanowaniem autorskich praw majątkowych – gdyż gros publikacji udostępnianych jest w serwisach społecznościowych i sieciach wymiany plików nieodpłatnie, całkowicie nielegalnie” – podkreślają wydawcy.

„Jedną wraz z ról wydawcy w najbliższych latach będzie propagowanie popularnosci na ustawowe korzystanie z treści w internecie, jakie mozliwosci w mnóstwo krajach Swiata Zachodniej już się w znacznym stopniu udało. Testowania pokazują, że klient wydaje sie gotów płacić za ustawowe cyfrowe treści w internecie a mianowicie jednakże potrzebuje płacić skromniej, niż zbytnio te same treści wydane w formie analogowej, dostępnej w sklepie. W zamian za to, że nie jest na treści +pirackich+ oczekuje od czasu wydawcy znacznych – często sięgających połowy ceny towaru – upustów. Tymczasem za to, że wybiera treść legalną miałby dodatkowo zapłacić różnicę w podatku VAT. Środowisko ludzi książki oczekuje, że problem ów zostanie w 2013 roku definitywnie rozwiązany. Podział kultury na cyfrową i analogową (w pliku i w formie fizycznej) jest dziś anachroniczny i nie uwzględnia zmian kulturowych i technologicznych” – napisano w liście PIK.

Jak powiedział PAP Łukasz Gołębiewski, rezygnacja sposród kłopotliwego programu zabezpieczeń sprawiła, że dwanascie miesiecy 2012 był na polskim rynku e-booków przełomowy. W USA i w krajach Europy Zachodniej już od momentu co najmniej czterech lat jest to segment, którego wartość przekracza 10 proc. wartości całego tamtejszego branzy książki. Na terytorium polski e-booki stanowią obecnie koło 2 proc. wartości całego rynku książki. Łącznie w branzy polskiej książki jest aktualnie 10-11 tys. tytułów e-booków na różnych platformach, co stanowi mniej więcej jedną czwartą bieżącej oferty pisanej. Największe portale sprzedaży e-booków online to Virtualo (powiązany kapitałowo wraz z Empikiem) jak i równiez Nexto (powiązany z Ruchem).

Na początku stycznia europoseł PO Szarak Kaczmarek zwrócił się az do Komisji Europejskiej o obniżenie podatku VAT na ksiazki elektroniczne. Na dyskryminację e-książek zwracała też uwagę m. in. rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz oraz szefowa sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO).

Resort finansów wyjaśnił wówczas, że obniżenie VAT dzieki e-booki wyjawszy zgody Komisji Europejskiej narażałoby Polskę dzieki sankcje finansowe. Powołano się na przepisy unijne, że obniżonych stawek VAT nie można stosować do usług świadczonych drogą elektroniczną – a do takich zaliczono m. in. dostarczanie obrazów, tekstu jak i równiez informacji a takze udostępnianie baz danych, w tym książek w formie cyfrowej. Resort przyznał, że Francja i Luksemburg stosują obniżoną stawkę VAT do e-booków, ale a mianowicie jak zastrzegł – robią to jak jedyne z 27 krajów członkowskich.

Śledzińska-Katarasińska powiedziała, że Francja i Luksemburg nie zaakceptowac uzyskawszy od KE zgody na obniżenie VAT w e-booki zdecydowały się w jego obniżenie na własną odpowiedzialność. (PAP)

aszw/laz/ aszw/ abe/ jra/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy