Zmarła dziewiąta poswiecenie czerwonego szlamu na Węgrzech

27 lipca, 2020
Category: inne

Do dziewięciu wzrosła cyfra ofiar kleski ekologicznej dzieki Węgrzech. Starsza kobieta zmarła wskutek odniesionych poparzeń III stopnia. Mieszkańcy wioski Kolontar położonej najbliżej miejsca wycieku toksycznych odpadów nadal nie mogą wrócić do wlasnych domów. Nową 2-kilometrową tamę, którą zbudowano, aby uniemozliwic kolejnemu możliwemu wyciekowi żrącej substancji, powinno sie jeszcze wzmocnić gruzem skalnym.

Aby toksyczna fala po potencjalnym przerwaniu sedziwego wału nie zaakceptowac została spiętrzona, trzeba również zburzyć dziewięć domów w Kolontarze, które znalazły się teraz między nowym umocnieniem a potokiem Tornal. Tibor Dobson – rzecznik sztabu kryzysowego zapowiedział, że po dalszej kolejności zostanie usuniętych 30 domów. Uspokoił jednak ewakuowanych mieszkancówrezydentów: – _ Stara tama nie wykazuje dalszych objawów pękania. Sposród zagrożonego kontenera wypompowaliśmy sporą ilość czerwonego szlamu _.

fot: PAP/EPA_fot: PAP/EPA_[ ( http://static1./i/glass.gif ) ] dostrzez całą galerię(http://galerie./zniszczenia;po;wycieku;czerwonego;szlamu;na;wegrzech,galeria,4333,0.html)Węgierski rząd ogniskuje się dziś na wyjazdowym posiedzeniu przy Veszprem. Członkowie rządu przyjadą również w miejsce kleski. Na Węgry przybyli także eksperci Światowej Organizacji Stanu zdrowia.

Pierwsze oceny skażeń mówią o bardzo duzym stężeniu arsenu (30 mg na kg) i zanieczyszczeniu gruntu az do głębokości kilku centymetrów. Pobudza się również obłok toksycznego pyłu. Sztab kryzysowy wezwał wszystkich, którzy przebywają przy obrębie katastrofy, do ubierania maseczek ochronnych i okularów. Zamknięte są drogi dojazdowe i połączenia kolejowe.

Jest niemal konkretne, że katastrofie można było zapobiec. Na fotografii lotniczej z czerwca sporządzonej za posrednictwem spółkę Intespekt, która zajmuje się skanowaniem terenu wraz z powietrza, widać wyraźnie strumień czerwonego szlamu, który przecieka przez obwałowania zbiornika. Kierownik spółki Gabor Pako przekazał wówczas fotografię zarządowi huty, ekologom jak i równiez ekspertom uniwersyteckim, ale ostrzeżenie zostało zbagatelizowane.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy